Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 22 czerwca 2017

Milion dolarów czyli bambusowa kiecka

Sporo czasu zajęło mi przerobienie tego morza turkusowych oczek. Włóczka niezbyt gruba, druty cienkie jak dla mnie. Za to praca przyjemna, taka jaką lubię - prawie bezmyślne przerabianie wokoło prawych oczek.

Sukienusia przeleżała prawie rok. Czekała aż schudnę i będę wyglądała w niej jak milion dolarów.
Nie, nie, nie schudłam ale zaczynam ją nosić i zamierzam czuć się jak pół miliona dolców ;)

Włóczka Nako Estiva bambus/bawełna 50/50%
Zdruty 2,5 i 2,75 
Robiona na okrągło od góry

pozdrawiam
Małgosia

wtorek, 3 stycznia 2017

Zazdrostka świąteczna




Z wielką przyjemnością przełamałam druciane robótki robótką szydełkową. Rozpoczęta w grudniu zazdrostka miała zawisnąć w kuchennym oknie na święta. Terminu zawartego z samą sobą nie dotrzymałam ale opóźnienie nie było duże. I tuż po świętach zazdrostka w świątecznym nastroju zawisła w oknie i cieszy mnie bardzo.


 
 Idąc za ciosem według schematu z ptaszkiem dziergam kolejną zazdrostkę. W świątecznej paczce pod choinką znalazłam kilka kolorowych kłębuszków. Niteczki sprezentował mi syn, i choćby dlatego mają wartość dodaną. Nie jest łatwo wybrać nici dla siebie, tym bardziej należy uświadomić sobie trud z jakim ktoś (do tego f a c e t) robi taki prezent dla ciebie. Doceniam, raduję się i dziergam. Efekt końcowy może wymagać prucia z uwagi na kolor - szary, dość ciemny. Zobaczymy, może być całkiem ciekawie.

Dobrego roku życzę wszystkim!!!

Pozdrawiam
Małgosia

piątek, 23 grudnia 2016

Miliony dla Kordiana w kilka godzin. Damy radę

https://www.siepomaga.pl/kordian

To jest link do strony siepomaga.pl  z pomocą dla tego konkretnego chłopca.  Nie znam tego chłopca ani jego rodziców. Widziałam ich historię wczoraj w tv, chyba wszyscy widzieliśmy. Nie wiem czy umiałabym być bohaterką jak ta mama i ten tata, nie wyobrażam sobie, że można żyć z takim nieszczęściem.
Wystarczy wejść na powyższy link, kliknąć czerwony button "wesprzyj" , zalogować się do swojego banku i przelać jakąś kwotę.
Naprawdę każdego na to stać.
Wiele tragedii jest wokół. Ale to nieszczęście i ból dziecka tak potężny, nieustający i nie dający się uśmierzyć musi otworzyć nasze portfele. Natychmiast.
Kwota rośnie w każdej sekundzie, w kilka godzin przybyło pół miliona. Wpłaty są od kilku złotych do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Każda WAŻNA.
Wraca mi wiara w ludzi.

Udostępnianie smutnych zdjęć na facebooku i pisanie "Amen" w komentarzu wkurza mnie bo NIC NIE DAJE!!! A to będzie realna pomoc.

Ja już wpłaciłam.